<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Plon jednej narady">
<author_1="B. M.">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="3">
<date="1951-03-08">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Cyfry mówią o poważnej dysproporcji pomiędzy obsługą lekarską małych i większych zakładów przemysłu.
I tak np. w fabryce Szpotańskiego lekarz urzęduje 4 razy w tygodniu po 2 godz. dziennie. Tak samo jest w Zakładach Optycznych, gdzie lekarz przyjmuje 2 godz. dziennie 3 razy w tygodniu. Jest to stanowczo niedostateczna obsługa. W zakładach WZPO im. 17 Stycznia na Lubelskiej lekarz przyjmuje 4 razy na tydzień po 2 godziny. W rzeźni, zatrudniającej parę tysięcy pracowników, lekarz przyjmuje 4 godziny dziennie. Tymczasem niewielka spółdzielnia pracy „Tęcza” czy Teatr Powszechny, placówki zatrudniające kilkadziesiąt osób, mają własnego lekarza, który oczywiście nie jest wykorzystany dostatecznie.
Pracownicy mniejszych zakładów korzystać mogą z ambulatoriów rejonowych. Uzyskanie porady lekarskiej w ambulatorium rejonowym nie nastręcza obecnie, po dokonanych usprawnieniach, poważniejszych trudności. Świadczy o tym choćby fakt, że rejestracja zgłaszających się chorych w ambulatorium przy ul. Krypskiej w dn. 2 marca br. wykazała, że na 1.500 zgłoszeń nie dostały się do lekarza tego dnia 33 osoby, co stanowi łącznie zaledwie 2 proc.
Wypełnić luki
Zgodnie z wskazaniami Wydziału Zdrowia Rady Narodowej dla zapełnienia luk w ambulatoriach i zakładach przemysłowych wykorzysta się lekarzy, zatrudnionych dotąd wyłącznie w administracji. Na terenie Grochowa jest obecnie 5 takich lekarzy, wśród nich — jeden z najlepszych pediatrów warszawskich.
Należałoby też dla lepszego wykorzystania pracy lekarza zrewidować podział godzin przeznaczonych na przyjęcia ambulatoryjne i wizyty domowe. W niektórych specjalnościach ilość godzin przyznanych na wizyty domowe jest nieproporcjonalnie duża w stosunku do realnych potrzeb, w innych — zbyt mała. I tak np. — jak wykasuje praktyka, lekarzom rejonowym: internistom i pediatrom, zwłaszcza na przedmieściach stolicy, nie wystarczają 3 godziny, którymi rozporządzają na wizyty domowe, podczas gdy lekarze: ginekolodzy i chirurdzy, dla których przewiduje się godzinę i 50 minut na wizyty domowe, nie wykorzystują swej normy. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>